//////

REHABILITACJA ŚRODOWISKOWA

Ochrona zdro­wia staje się systemem bardzo zróżnicowanym. Dbok rozmaitych służb profesjonalnych rośnie znaczenie laików: współmałżonków, rodziny, sąsiadów, kręgów towarzyskich, klubów i sto­warzyszeń samopomocowych; sprawują oni ważne, niekiedy nawet najważniejsze funkcje. Dobrym przykładem jest rehabilitacja społecz- ia (środowiskowa) człowieka niepełnosprawlego. Rehabilitacja traktowana jako system dzia­łań obejmuje trzy główne składowe: 1) rehalilitację leczniczą (kliniczną), 2) rehabilitację zawodową i 3) rehabilitację środowiskową! System działań rehabilitacyjnych jest rozwijl nięty nierównomiernie. Najbardziej zaawanfl sowane są działania podejmowane przez inil stytucje medyczne. Słabiej rozwija się rehabiB litacja zawodowa, a najmniej widoczne są nie zinstytucjonalizowane działania środowiskowai Podobnie jest ze znajomością każdego z tych członów. Stosunkowo najwięcej wiadomo o rehabilitacji klinicznej, mniej o zawodowejJ a najmniej o środowiskowej.

OPIEKA ZAMKNIĘTA

Model obecny jest coraz bardziej otwarty i za­czyna się mówić o szpitalu „bez ścian”. Wiąże i się to z kilkoma zjawiskami. Jedno z nich jest natury raczej prozaicznej: i ostry niedobor personelu pielęgniarskiego I i pomocniczego. W tej sytuacji dobry jest każdy, kogo mozna wykorzystać do opieki nad i chorym, każdy, kto chce pomóc. Wciąpa się  więc do szerokiej współpracy rodziny shospitalizowanych pacjentów albo rodziny wciagaią  się same i w coraz większym stopniu przejmują opiekę nad „swoim” chorym: myją go, ścielą łóżko, karmią, odgrzewają posiłki, przy­noszą jedzenie domowe, gotują, sprzątają i pomagają innym chorym. Niekiedy przejmu­ją niemal całą opiekę nad chorym, np. matka chorego dziecka może mieszkać przy nim w szpitalu. Zależy to raczej od warunków loka­lowych niż od innych czynników.

PACJENT -LEKARZ

Stosunek pacjent—lekarz jest jednym z prototypów opieki tego rodzaju. Przyczyny choroby definiowane są w sposób nie spersonifikowany, nie jako wina pacjenta, jego krewnych lub osób mu bliskich. Ewolucja współczesnej medycyny, tj. ewo­lucja jej charakterystycznych cech, jest pro­cesem wielowymiarowym. Najpierw zwrócę uwagę na doniosłą rolę, jaką w tym procesie odgrywa Światowa Organizacja Zdrowia.Trudno dokładnie ustalić, kiedy i jak to się zaczęło. Spiritus movens były chyba trudności finansowe. W początku lat siedemdziesiątych kierownictwo Światowej Organizacji Zdro­wia stanęło w obliczu alarmujących zjawisk:Gwałtowny wzrost kosztów opieki zdro­wotnej. Dyrektor generalny dr Halfdan Mah­ler stwierdził: ,,Od II wojny światowej nastą­piła eksplozja kosztów medycyny, ogromny wzrost wydatków, którym wiele krajów nie może podołać. Nie towarzyszą mu jednak efek­ty zdrowotne.

MEDYCYNA NOWOCZESNA

Medycyna nowoczesna jest nastawiona naukowo. Wyklucza więc ze swej orbity ma­giczne i religijne wyjaśnienia zdrowia, choro­by, życia i śmierci. Filozoficzne kwestie zna­czenia i sensu, jakie nasuwa cierpienie i do­świadczenie chorobowe, milcząco pomija, uzna­je raczej skrycie niż jawnie. Przeważa pewny siebie i energiczny racjonalizm. Według tego nastawienia choroba i przedwczesna śmierć, tak jak inne liczne problemy gnębiące czło­wieka, będą się progresywnie poddawać bada­niom naukowym, energicznym akcjom, zorga­nizowanej opiece. Opieka ta, zarówno nad jednostką, jak zbiorowością jest zinstytucjo­nalizowana w rozmaitych układach stosunków międzyludzkich nie opartych na związkach pokrewieństwa.

LECZENIE W KRĘGU LAIKÓW

Kiedy wybór zostanie dokonany i zaakcepto­wany przez bliski człowiekowi krąg laików niełatwo go zmienić.Faza obejmująca samoleczenie i leczenie w kręgu laików (oba działania są zwykle związa­ne ze sobą) ma duże znaczenie zwłaszcza w odniesieniu do ludzi biednych. Samoleczenie jest u biednych częstą formą leczenia z kilku powodów: niewiedzy (tj. braku odpowiedniej naukowej wiedzy medycznej); braku kontak­tów z lekarzami i placówkami służby zdro­wia; wysokich, coraz wyższych kosztów lecze­nia. Używanie domowych leków w początko­wym okresie choroby jest składową tradycyj­nej podkultury ludzi biednych. A może jest tak, że ludzie z klas niższych traktują choro­bę według uproszczonych, mechanistycznych wyobrażeń o organizmie i są podatnym obiek­tem wyzysku firm farmaceutycznych, spryt­nie reklamujących patentowe leki? Niewiele tym wiadomo.

PRZYPISYWANE LUDZIOM CHOROBY

Mieli na myśli to, że przypisywanie choroby niektórym ludziom, przyczepianie etykiety, takiej jak np. „inwali­da”, „upośledzony umysłowo”, „gruźlik”, mo­że pociągać za sobą ujemne skutki społeczne dla jednostki lub zbiorowości, wynikające z piętna ciążącego na ludziach naznaczonych taką etykietą i leczonych w instytucjach me­dycznych jako chorzy. Autorzy ci wychodzili z założenia, że to co definiuje się jako zdrowie czy chorobę, normalność czy nienormalność, zdrowe czy chore zmysły, zmienia się w za­leżności od społeczeństwa, kultury, okresu historycznego, a nawet w tym samym społe­czeństwie i w tym samym czasie występują duże różnice. Stąd medyczne kategorie diag­nostyczne nie są uniwersalne, obiektywne ani koniecznie prawdziwe. Wiążą się raczej z kul­turą, klasą społeczną i czasem, często bywają etnocentryczne i w równej mierze mogą być sumą cech obserwowanego, jak artefaktem wynikającym z prekoncepcji obserwującego.

Alergia vs czas

Alergia jest schorzeniem, które od innych chorób odróżnia czas, jak również okoliczności jej pojawienia się. Objawy alergii pojawiają się jedynie w przypadku kontaktu z alergenem, także jeśli nigdy nie dojdzie do kontaktu z nim, osoba nawet może nie wiedzieć, że jest na niego uczulona, a co za tym idzie nie wie, ze musi bardziej dbać o swoje zdrowie. Gdy w słoneczny dzień, bez wcześniejszego pojawienia się objawów przeziębienia, zaczną występować takie objawy, jak ciągłe kichanie, wycieki z nosa, czy też pieczenie spojówek oraz łzawienie, możemy spodziewać się, że jest to reakcja alergiczna, którą nazywa się katarem siennym. Jeśli natomiast zauważymy u siebie lub u bliskich nagłe napady kaszlu, duszności, a do tego świszczący oddech, który pojawia się nagle u człowieka, są to najprawdopodobniej objawy astmy. Alergia pokarmowa jest chyba najmniej niebezpieczną, bowiem po zjedzeniu pokarmu na który jesteśmy uczuleni pojawią się najczęściej: zaczerwienienie i swędzenie skóry. Inne objawy, po których możemy poznać, że mamy alergię, to: obrzęk i bolesność skóry, nasilona pokrzywka, bóle brzucha, które mogą pojawić się, np. po ukąszeniu jakiegoś owada.

Rozsądne dbanie o zdrowie

Rozsądek odgrywa dużą rolę w życiu, również w tak ważnej kwestii, jaka jest dbanie o zdrowie. dlatego też jeśli chcemy o siebie odpowiednio zadbać, zdrowie musi być na pierwszym miejscu. Jednak wiele osób ma złe podejście od tej kwestii, to znaczy, nie potrafią oni właśnie zachować umiaru. stosują jakieś radykalne diety, a to nie o to chodzi. Zdrowy człowiek nie jest w stanie długo wytrzymać na restrykcyjnej diecie, poza tym jest ona zawsze tylko chwilowym rozwiązaniem. trzeba do tego podejść bardziej kompleksowo i zacząć wprowadzać zmiany w całym swoim życiu. Tym samym uda się utrzymać wagę prawidłową na lata, a nie tylko na chwilę. Trzeba umiejętnie do tego podchodzić zawsze, by móc sobie powiedzieć, zrobiliśmy wszystko, by zadbać o zdrowie swoje i swojej rodziny. Tymczasem wiele osób właśnie nie zdaje sobie sprawy, ze zdrowe żywienie może w tym wydatnie pomóc. To jest jednak klucz do sukcesu, więc warto go znaleźć i umieć zastosować w odpowiedni sposób, gdyż wtedy odniesiemy założony rezultat.

Porady dietetyczne dla każdego

Dla każdego można dobrać odpowiednią dietę, która pozwoli mu dobrze się odżywiać na co dzień. Dzięki temu zdrowie będzie nam służyć dłużej, a my będziemy się czuć lepiej i wyglądać piękniej. Jeśli chodzi o komponowanie zdrowych posiłków, warto pamiętać, ze nie muszą być one skomplikowane w przygotowaniu, gdyż im prostsze, tym zdrowsze i tańsze. Wiele osób w ogóle wątpi w to, by można się było zdrowo odżywiać, nie wydając na to mnóstwa pieniędzy. Tymczasem jest to jak najbardziej możliwe. Różne dziwne egzotyczne składniki, które często są podawane w poradach zdrowotnych i dietetycznych, trzeba po prostu zastąpić łatwo dostępnymi u nas produktami. Często jest tak, ze handlarze starają się and miarę zarobić na modzie na zdrowe odżywianie, dlatego też w specjalistycznych sklepach ze zdrową żywnością, z żywnością ekologiczną bądź też w sklepach dla wegetarian są tak kosmicznie wysokie ceny. Tymczasem większość tych produktów można gdzie indziej kupić taniej lub zastąpić je tak samo wartościowymi zamiennikami.

Sprzęt medyczny

Sprzęt medyczny jest istotnym elementem, dzięki któremu na pewno można wziąć pod uwagę odpowiednie metody leczenia. Czasami bez tego niemożliwe jest przeprowadzenie odpowiednich zabiegów, które miały by pomóc w dojściu do zdrowia przez pacjenta. Jak najbardziej do wykorzystania potrzebne są róże przyrządy medyczne. Niektóre z nich są o wiele bardziej elektroniczne, dzięki czemu ukazują możliwość nowoczesnego leczenia. Na pewno przydatne są niektóre lampy, urządzenia monitorujące stan wewnętrzny, wszelkie kwestie powiązane z możliwością leczenia. Czasami kwestia wykorzystania laserowych przyrządów najlepiej oddają charakter medyczny, które jak najbardziej pomagają. W istocie warto wziąć pod uwagę także inne elementy. Sprzęt medyczny to także najbardziej podstawowe przyrządy, takie jak nożyczki, skalpel, igły do szycia ze specjalnymi rozpuszczalnymi nićmi, a także szereg innych przyrządów wykorzystywanych na sali zabiegowej, czy też sali operacyjnej. Jak widać wielką moc mają takie narzędzia, wiele potrafią zdziałać.

LUDZKIE DOZNANIA

Zgadzamy się, że istnieje pluralizm doznań ludzkich w cierpieniu, ale nie chcemy przyjąć do wiadomości pluralizmu form szukania po­mocy w cierpieniu; faktu, że chorzy ludzie mogą obierać różne drogi, aby doznać ulgiW dolegliwościach fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Lekarze i tak nie mogą podołać temu wszystkiemu. Kiedy obserwuje się przeładowane poczekalnie, przepracowanych le­karzy rodzi się pytanie, jaki sens mają teoretyczne przesłanki o absolutnej wyższości medycyny naukowej. W konfrontacji z rze­czywistością okazują się one niekiedy raczej abstrakcyjne. W niektórych sytuacjach może lepiej byłoby przyjąć pomoc z zewnątrz niż stosować zasadę: „sam nie mogę, ale drugie­mu nie dam . Działalność owego „drugiego” nie zawsze, nie w każdym wypadku” jest szkodliwa. Na ten temat mamy dość jedno­stronną i niepełną informację, podobnie zresz­tą jak o działalności lekarzy, z tym że w pier­wszym wypadku skłonni jesteśmy do zauwa­żania błędów i pomyłek, a w drugim wypadku osiągnięć i sukcesów.

TENDENCJA DO PRZECIWSTAWIANIA

Etos jest taki, że medycyna zachod­nia była z nami od niepamiętnych czasów, a inne systemy leczenia są trzeciorzędnymi usiłowaniami konkurowania z nią. Mamy tendencję do przeciwstawiania „właściwych”, „odpowiedzialnych”, „nauko­wych” lekarzy wraz z ich pacjentami — „nie­właściwym”, „nieodpowiedzialnym”, „nienau­kowym” innym uzdrowicielom, w ogóle do przeciwstawiania „nauki” i „magii”. W rzeczy­wistości jest przecież tak, że wierzenia i zja­wiska oparte na naukach przyrodniczych koegzystują z wierzeniami i zjawiskami nie wy­jaśnionymi przez te nauki. Co więcej, oficjal­na medycyna — bez rozgłosu zresztą — po­sługuje się już dość szeroko akupunkturą, a także hipnozą w działalności klinicznej, sto­matologii i psychoterapii, i ten proces zdaje się postępować. Czy „cuda” mogą być zare­zerwowane tylko dla lekarzy, uprawnione tyl­ko wtedy, kiedy dokonują się w placówce służby zdrowia?

WYUCZONA WIEDZA

Wielu, chyba większość absolwentów tych uczelni posiada zupełnie zrozumiałą, wyuczoną niezdolność uz­nania, że we wszystkich społeczeństwach na świecie leczeniem i uzdrawianiem zajmują się najrozmaitsze osoby, nie tylko przedstawiciele naukowej medycyny, że nie musi to zawsze oz­naczać zacofania i szkody dla chorego i że cho­ry ma prawo do decyzji w tej sprawie. Uczel­nie medyczne po prostu wszczepiają paterna­lizm, przekonanie, że lekarz i tylko lekarz może o tym decydować, gdyż lekarz „wie le­piej”.Przyszło nam zaakceptować dogmat, że uzdrawianie jest wyłącznie domeną lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia, wyszkolonych w tradycji zachodniej. Co więcej, jesteśmy przekonani, że medycyna uprawiana przez fachowców tego typu jest przede wszystkim dyscypliną logiczną, opartą na metodach pochodzących z nauk przyrod­niczych.

NISZCZENIE DOŚWIADCZEŃ

Dramat polega na tym, że przez całe dzie­sięciolecia niszczono doświadczenia, z pokole­nia w pokolenie przenoszoną tradycję i boga­ty dorobek starych kultur. Jeśli chodzi o za­chodnich lekarzy na tamtym gruncie, to na pewno nie ze złej woli. Przeciwnie, ciężko pracowali i zdziałali wiele dobrego. Mam na myśli inne sprawy. Mogą one być sporne, a wypływające z nich wnioski niełatwe do przyjęcia dla niektórych lub wielu lekarzy, a także nie-lekarzy. Tadeusz Kielanowski napisał kiedyś, że „lekarze są nieufni w stosunku do zjawisk, których nie rozumieją, a które wydają im się sprzeczne z tym, czego ich uczono”. Tymczasem tutaj „sprzecznie” mają być potraktowane pojęcia należące do podstawowej epistemologii lekars­kiej we wszystkich uczelniach naszego kręgu kulturowego, to znaczy opartych na tradycji judaistyczno-chrześcijańskiej.

GLOBALNA OCENA MEDYCYNY

Dokonano globalnej oceny współczesnej me­dycyny zachodniej z punktu widzenia jej przydatności dla potrzeb ludności naszego glo­bu. Zgodnie z przewidywaniami okazało się, że medycyna zachodnia stosunkowo najlepiej nadaje się dla ludności bogatych krajów uprzemysłowionych. „Stosunkowo” — gdyż i tutaj zostawia ważne potrzeby zdrowotne poza swoim zasięgiem. Lecz wstrząsający jest ten bilans w odniesieniu do znacznej większości mieszkańców Ziemi: krajów afrykańskich! azjatyckich i południowoamerykańskich.Mówi (w r. 1963) polski lekarz pracujący w Kongo: „Europejska cywilizacja sprowadzi­ła na Afrykę głębokie nieszczęście. Bilans wprowadzania europejskiej cywilizacji i kul-J tury w Afryce nie jest bilansem pozytywnym. Należałoby się więc zastanowić, czy ten nasz system jest rzeczywiście wyższy. Jedno jest tylko niewątpliwe, że biali wprowadzili tam swoją wyższą technikę. Ale wyższa technika nie jest argumentem natury moralnej”.

STOSUNEK DO LUDZI STARYCH

Kiedy się pomyśli o tym, jaki  stosunek do ludzi starych ma nasze społeczeń­stwo, to człowiek zaczyna wątpić w naszą; wyższość kulturalną. Albo sprawa samotnych] kobiet, wdów, kobiet z dziećmi. Żadna z nich  nie musi się martwić, z czego będzie żyła. Plemię nie opuści żadnego ze swych człon­ków, wszyscy są jedną wielką rodziną i obo­wiązki są dokładnie podzielone”.Program rozwoju medycyny tradycjonalnej i jej współpracy z medycyną nowoczesną. Po­wróćmy do problemów, jakie w początkachj lat siedemdziesiątych stanęły przed Swiatową Oragnizacją Zdrowia. To czym się zajmie­my, stanowi może najbardziej charakterystyczny przejaw ewolucji medycyny. W chwili obecnej nie można jeszcze w pełni ocenić ogromnej doniosłości tego zjawiska i jego skutków.

WSKAŹNIK SUKCESU

Coraz wyraźniej też widzimy, że zatrudnienie w gospodarce naro­dowej ne może być jedynym wskaźnikiem sukcesu rehabilitacji społecznej, że obok pracy zawodowej istnieć muszą jeszcze inne wskaźmiki, przede wszystkim integracja ze środo­wiskiem zamieszkania. Główne składowe tego wskaźnika — to życie rodzinne i seksualne C: oraz różne formy aktywności w społeczności lokalnej. W przeciwieństwie – do rehabilitacji klinicznej i zawodowej, w procesie rehabili­tacji środowiskowej główną rolę odgrywają  laicy, przede wszystkim rodzina. Nowoczesna medycyna odkryła ją stosunkowo niedawno. W innych kulturach więź rodzinna jest pod­stawą egzystencji ludzi starych, chorych i potrzebujących opieki:„Widziałem Kongijczyków, kiedy stali się so- gdy nikt im nic nie kazał. Oni rządzą się pwymi zasadami plemiennymi […]. Ich system ubezpieczeń rodzinnych to coś wspaniałego. |Nikt, kto stary, nie może znaleźć się poza społeczeństwem.

W CAŁEJ ROZPIĘTOŚCI

Pierwsza dominowała w całym obrazie rehabilitacji; druga dotyczyła głównie sfery zawofi dowej. Takie ujęcie okazało się za wąskie. Poza sferami rehabilitacji klinicznej i zawodaB wej znajduje się problematyka doniosła dlaf rehabilitacji życiowej: funkcjonowanie człowieka niepełnosprawnego w rodzinie, funkcjnowanie takiej rodziny, życie seksualne, integracja ze społecznością lokalną, formy opieka i pomocy nieprofesjonalnej.Występuje tu w całej rozciągłości wspomniana już nierównomierność rozwoju różnyeH? typów rehabilitacji. Najbardziej rozwinięta * jest rehabilitacja kliniczna, gdyż postępy  medycyny znacznie przyspieszyły proces aktyij wizacji człowieka. Lecz nie nadążają inne elementy procesu normalizacji, począwszy od  wyposażenia człowieka w nowoczesny sprzęta’ ortopedyczny, przez osadzenie go w pracy aż ; do adaptacji w rodzinie i integracji ze środowiskiem.