//////

Archive for the ‘Świat medycyny’ Category

Laserowe leczenie nietrzymania moczu – wskazania

Leczenie wysiłkowego nietrzymania moczu rekomenduje się przede wszystkim kobietom, których codzienne funkcjonowanie jest w dużym stopniu zaburzone z powodu tej wstydliwej dolegliwości. Najczęstszą przyczyną tego schorzenia są zwiotczałe mięśnie, podtrzymujące pęcherz moczowy. Mięśnie nie spełniają swojej roli, pęcherz przesuwa się, co sprawia, że cewka moczowa nie może się dokładnie zamknąć po oddaniu moczu. Niestety wbrew pozorom popuszczanie moczu nie znika samo z czasem. Zazwyczaj problem pogarsza się, ponieważ brak stymulacji sprawia, że mięśnie jeszcze bardziej wiotczeją. Laserowe leczenie nietrzymania moczu polecane jest głównie kobietom, które zauważyły u siebie pierwsze symptomy tego problemu. Zwlekanie z podjęciem leczenia spowoduje jedynie pogorszenie stanu i sprawi, że usunięcie problemu stanie się znacznie trudniejsze. Zabiegi wykonywane przy pomocy lasera są praktycznie bezbolesne oraz związane z bardzo małym ryzykiem powikłań, dlatego warto wziąć pod uwagę takie rozwiązanie.

korekcja laserem wady wzroku

Większość ludzi widzi prawidłowo (posiada oczy miarowe), to znaczy, że u nich promienie świetlne skupiają się dokładnie na siatkówce. Coraz więcej ludzi ma wady wzroku, które głównie związane są z zaburzeniami budowy gałki ocznej, zmiana promienia krzywizny rogówki i utratą zdolności akomodacyjnych soczewki.
Do najczęściej spotykanych wad wzroku należą: krótkowzroczność. Krótkowzroczność też jest jedną z wad wzroku. Przyczyną krótkowzroczności jest wydłużona gałka oczna lub zbyt wypukła soczewka. Wówczas powstaje obraz przed siatkówką. Przy krótkowzroczności obraz przedmiotów odległych jest niewyraźny i zatarty, a jedynie przedmioty bliskie są widziane wyraźnie. Do korekcji tej wady stosuje się soczewki wklęsłe, które odchylają promienie na zewnątrz, skupiając je na siatkówce. Przy leczeniu krótkowzroczności niezbędna okaże się korekcja laserem wady wzroku, którą możemy wykonać w wielu szpitalach i klinikach leczących wady wzroku. Nie należy zatem zwlekać, aż wada ta rozwinie się do niebezpiecznych rozmiarów.

ZGODNOŚĆ Z WNIOSKIEM

Z wnioskiem tym nie zgodziło się wielu epidemiologów i socjologów, m.in. autorka niniejszej książki. Byli oni zdania, że długość życia nie jest dobrym miernikiem w takich badaniach, a w każdym razie nie może być miernikiem jedynym. Traktowanie długości życia jako wskaźnika stanu zdrowia ludności jest wątpliwe zwłaszcza w krajach uprzemys­łowionych. Czy ludność dłużej żyjąca może być automatycznie uważana za zdrowszą? Wiadomo przecież, że wielu ludzi cierpiących na choroby, które dawniej powodowały śmierć niedługo po zachorowaniu, np. ciężkie urazy, zawał serca, udar mózgu, cukrzyca, nadciśnie­nie — żeby wymienić tylko kilka chorób — obecnie dożywa późnego wieku.

ROZWÓJ MEDYCYNY

Rozwój me­dycyny sprawił, że długość życia wielu ludzi znajdujących się pod opieką lekarzy jest nie­mal taka sama jak ludzi zdrowych — pod wa­runkiem trwającej przez całe życie opieki zdrowotnej. Ludzie dotknięci wspomnianymi chorobami żyją wprawdzie, ale nie są zupełnie zdrowi, a opieka nad nimi wymaga poważ­nych środków finansowych, a także rozwinię­tego — pod względem organizacyjnym i tech­nicznym — systemu ochrony zdrowia. Dłu­gość życia nie może stanowić kryterium efek­tywności tego systemu. Konieczne jest uwz­ględnienie innych wskaźników, określają­cych skuteczność leczenia chorób przewlek­łych.

EFEKTYWNE TWIERDZENIE

Wątpliwe wydawało się także efektowne twierdzenie, że kraje uprzemysłowione mogą dowolnie zwiększać lub zmniejszać budżety na służbę zdrowia, gdyż nie ma to wpływu na stan zdrowia populacji. Działania mające na celu zagwarantowanie świadczeń zdrowot­nych (optymalnych w warunkach współczesnej medycyny) wyrażają wartości społeczne uzna­wane przez nowoczesne społeczeństwa. Grupy rządzące coraz częściej posługują się argumen­tem zapewnienia świadczeń medycznych i soc­jalnych całej ludności. Wprawdzie świadcze­nia medyczne zawsze i wszędzie miały na celu odsunięcie śmierci, złagodzenie bólu i zapo­bieganie chorobie, ale współcześnie zmienił się kontekst udzielania tych świadczeń.

SYSTEM OCHRONY ZDROWIA

Sys­tem ochrony zdrowia współczesnego społe­czeństwa jest wyrazem jego kulturowego ducha czasu. Lekarze, wraz z miejscami ich kształcenia i pracy, stanowią ważną część struktury społecznej. W społeczeństwach so­cjalistycznych, a także w Wielkiej Brytanii, krajach skandynawskich i w coraz większym stopniu także w innych krajach służba zdrowia jest już lub staje się jeszcze jedną formą dzia­łalności państwa, podobnie jak oświata, trans­port i komunikacja, planowanie miast, gospo­darka mieszkaniowa.Próbowano także ustalić na przykładzie Kanady bezpośredni związek przyczynowo- skutkowy między wprowadzeniem ustawo­dawstwa w zakresie zdrowia a zdrowiem lud­ności — określonym za pomocą rozmaitych stanów patologicznych. W rezultacie potwier­dzała się ocena państwowej służby zdrowia w Wielkiej Brytanii po upływie około dwudzies­tu lat od jej powstania (p. s. 102—104).

PRZEPISY PRAWNE

Przepi­sy prawne umożliwiające powszechny dostęp do służby zdrowia są niezbędnym punktem startu do długiej drogi. Nie wiadomo, jak dłu­giej; gdyż nigdzie, w żadnym kraju dotychczas jej nie przebyto. Egalitarny przepis prawny nie oznacza powszechnego egalitaryzmu w sto­sowaniu go. Nie oznacza również, że korzysta­nie ze służby zdrowia jest równoznaczne z osiągnięciem zdrowia. Między medycyną a zdrowiem nie można postawić znaku równości i nie jest tak, że im więcej medycyny — tym więcej zdrowia. Medycyna wiąże się ,ze zdro­wiem tylko częściowo. Nie jest to bynajmniej związek doskonały ani łatwy do wykazania. W ostatnich latach doszło do burzliwych dyskusji na ten temat. W znacznym stopniu przyczyniły się do tego badania prowadzone przez ponad 20 lat w Wielkiej Brytanii przez epidemiologa T. McKeowna.

UMIERALNOŚĆ Z POWODU OSTRYCH CHORÓB

W licznych publi­kacjach, których ukoronowaniem było wydanie w roku 1976 dwóch książek, dokonał on analizy głównych przyczyn spadku umieralności w Anglii i Walii w XVIII, XIX i XX wieku i na­stępująco podsumował wyniki swoich badań: „Spadek umieralności w drugiej połowie w. XIX był spowodowany wyłącznie zmniejsze­niem się częstości zgonów z powodu chorób zakaźnych […]. Analiza chorób, których opano­wanie przyczyniło się do spadku umieralności, sugeruje, że najważniejszy był wzrost standar­du życia, którego najistotniejszą cechą było lepsze odżywianie, oraz poprawa higieny. Le­czenie nie miało żadnego znaczenia, a efekt szczepień ograniczał się do ospy, która jednakże przyczyniła się tylko w około 1/20 do spadku współczynników zgonów”. Wyniki te McKeown potwierdził na materiale czterech innych, bar­dzo różnych krajów europejskich: Szwecji, Francji, Irlandii i Węgier.

SPADEK CZĘSTOŚCI ZGONÓW

Jeśli chodzi o wiek XX, to McKeown uwa­ża, iż spadek częstości zgonów w około trzech czwartych wiązał się z chorobami zakaźnymi, a w pozostałej jednej czwartej z chorobami nie związanymi etiologicznie z drobnoustroja­mi. McKeown rozróżnia trzy grupy zakażeń w zależności od sposobu ich przenoszenia: przez powietrze, wodę, pokarm — i wyodrębnia trzy typy czynników mających wpływ na spadek umieralności w analizowanym okresie: środki medyczne (specyficzne środki lecz­nicze i szczepienia), b) spadek narażenia na zakażenie i c) poprawa odżywiania. A oto konkluzje: „Głównym czynnikiem wpływają­cym na obniżenie umieralności z powodu za­każeń drogą oddechową była poprawa pożywienia; niniejsze narażenie w dziedzinie cho­rób przenoszonych przez wodę i pokarm poprawa warunków higienicznych oraz choć to mniej pewne — szczepienia i leczenie w zakresie znacznej liczby chorób znajdujących się w grupie «różne».